Angina

Styczeń 17th, 20123:50 pm @

0


Angina

I znów przyszedł czas na chorobę u nas. Tym razem padło na anginę. Ospa przy niej to pikuś.

 Zaczęło się wszystko już w zeszłym tygodniu. Początkowo Oliwka marudziła, wkładała ręce do buzi, śliniła się. Wszystkie te objawy wzięłam za ząbkowanie. Myślałam, że wychodzą jej piątki. Sama zresztą mówiła, że boli ją ząbek. Niestety gorączkowała nam 3 dni i w końcu tata poszedł z nią do lekarza. I co się okazało? Że to nie ząbki a angina. Masakra…

Jak się potem okazało, Oliwka miała klasyczne objawy anginy:

- wysoka goączka

- ból brzucha

- rozdrażnienie

- ból gardła (pokazywała okolice ucha i szyi)

- brzydki zapach z buzi

- biały nalot na migdałkach (zauważyłam go dopiero w sobotę)

- apatia, brak chęci na cokolwiek; tylko spanie

- brak apetytu – tak naprawdę od tygodnia Oliwka nie chce nic jeść; na szczęście już co raz lepiej jest ale i tak trzeba w nią wmuszać jedzenie. Niestety jedzenie utrudnia pojawienie się w buzi aft, które powodują płacz przy gryzieniu czy połykaniu.

Dostaliśmy antybiotyk Duracef, który musimy podawać co 12 h przez 10 dni, a także Hascosept do psikania do gardła. Dodatkowo kupiliśmy jej Aphtin do smarowania tych aft w buzi.

Ostatnie dni były naprawdę trudne. Na szczęście już jest lepiej i dziś już mała rozrabia tak jak zawsze. Do końca tygodnia przytrzymamy ją w domu a potem znów do żłobka. Ciekawe jak będzie wyglądał powrót po 2 tygodniach nieobecności. Coś czuję, że będzie ciężko.

Przeczytaj także: