Bilans 2-latka i jego bunt

Listopad 30th, 20114:49 pm @

0


Bilans 2-latka i jego bunt

Nadszedł ten dzień kiedy moje dziecko skończyło dwa latka i weszło w okres buntu. Nie przypuszczałam, że to takie ciężkie będzie…

Okres buntu przejawia się u nas z jednej strony śmiesznie, a z drugiej, nie ukrywam, że tragicznie. Jednym słowem „śmiech przez łzy”. Otóż moje dziecko jeśli tylko jest niezadowolone (a najczęściej jest to w momencie gdy spotykamy lub gdy przychodzą do nas osoby dawno nie widziane), reaguje 40 minutowym płaczem połączonym z zamkniętymi oczami. Dziwne prawda? Niestety tak u nas jest. Ostatnio byłam u koleżanki w pracy, mała od progu zaczęła płakać, trzymać mnie za szyję i mieć zamknięte oczy. Po 20 minutach płacz ustał (aczkolwiek każda próba postawienia jej na ziemi kończyła się płaczem), jednak oczy były zamknięte przez kolejne 40 min. Równo po godzinie trwania wizyty Oliwka łaskawie otworzyła oczy i jak gdyby nigdy nic bawiła się w najlepsze. Pragnę dodać, że przez ostatnie 20 minut zamkniętych oczu uśmiechała się zawadiacko. Normalnie ręce opadają.

Taka sama sytuacja miała miejsce, gdy dziadki przyszły z odwiedzinami, a także gdy wujek chrzestny. W tych przypadkach starałam się być trwalsza (wiadomo na mieście, w sklepie ciężko być twardym gdy dziecko „drze się” w niebogłosy, a wszystkie osoby dookoła patrzą się z politowaniem i ze zdziwieniem, że nie reaguje na płacz), ale tak średnio na jeża mi to wychodziło. Mężowi szło lepiej.

Wczoraj byłyśmy na bilansie 2-latka (nigdy więcej sama z nią do lekarza nie pójdę). Ależ oczywiście płacz był. Ona do doktor nie pójdzie, ona ważyć i mierzyć się nie będzie. Mama niech najlepiej zabierze do wózka i do domu. MASAKRA.

Na szczęście jakoś nam się udało zważyć – ważymy 11,9 kg (coś koło 50 centyla) i mamy 84,5 cm (niby ok 25 centyla, ale tu bym raczej nie wierzyła, gdyż mała tak wierzgała nogami, że dziw, że i tak wyszło coś koło 80 cm; będę musiała sama ją na spokojnie zmierzyć, choć wiem, że do wysokich moja córka nie należy).

Pani nas się wypytała czy są problemy ze słuchem, ze wzrokiem (do 4 roku życia dobrze, by było udać się do okulisty, by sprawdził wzrok, ale ja się na razie z nią nigdzie nie wybieram, mam dość jak na tą chwilę), udało się jej nawet sprawdzić zgryz. Po czym jak moje dziecko usłyszało, że to wszystko to było przeszczęśliwe. Na szczęście w ostatnim czasie byłyśmy u ortopedy więc pani doktor nie musiała sprawdzać chodu Oliwki. Powiedziałam jej, że stwierdzono u małej koślawe kolanka i że wg ortopedy do 3 r.ż. nic z tym nie robimy, potem ewentualnie jakieś wkładki korekcyjne. Co mnie ucieszyło to to, że pani doktor powiedziała, że to dość popularne u dzieci i by się nie przejmować (ortopeda zapomniał o tym wspomnieć).

Jednym słowem wszystko dobrze po wizycie. Mała rozwija się prawidłowo. Co ciekawe można ją już przestawić na normalne mleko. Trochę się zdziwiłam, że tak szybko, ale lekarka powiedziała, że skoro mała je nabiał i nie ma uczulenia to można jej podawać zwykły BEBILON 4 albo normalne mleko, bo dwulatki już wszystko jedzą i piją. No zobaczymy jak to u nas będzie. Na razie zostały nam jeszcze 2 opakowanie BEBILONU PEPTI a potem kto wie.

A jak tam u was bunty dwulatków? Podobno trwać może do 2,5 lat, tylko czy ja dam radę…

Przeczytaj także: