Co tam u nas ciekawego

Wrzesień 23rd, 20114:42 pm @

0


Co tam u nas ciekawego

Dawno mnie tu nie było. Jak nie praca, to dom i Oliwka i tak w kółko. Na szczęście u nas wszystko dobrze.

Mała rośnie jak na drożdżach, aczkolwiek w porównaniu ze swoją starszą o 2 miesiące sąsiadką wypada słabiej. Jeszcze nie tak dawno temu jedne ze spodni były dla niej za długie, a teraz tak ledwo ledwo. Pamiętam jak zza stołu jej nie było widać, a tu proszę blond czupryna i niebieskie oczy widać. Jak sobie pomyślę, że już niedługo 2 latka będziemy świętować, to aż nie wierzę, że ten czas tak szybko leci. I do trzydziestki coraz bliżej…

Dopadła nas w lipcu ospa. Na szczęście było krostek mało i łagodnie u nas przebiegała. Niestety zostały jej 3 dziurki na nosku i nad nim. Jedna dziurka to taka bardzo głęboka. Tak się zastanawiam czy się zmniejszy i będzie słabiej widoczna, czy to już tak do końca życia. Aczkolwiek, tak sobie myślę, że skóra taka młodziutka to powinna się regenerować. Będę w listopadzie na bilansie dwulatka to się podpytać czy jakaś maść jest na tego typu blizny. W aptece pani poleciła mi maść/krem Alantan, który niby miał pomóc w regeneracji skóry. Niestety nie zauważyłam poprawy.

Pediatra nas ostrzegała, że przez 3 miesiące po ospie dziecko jest osłabione i łatwiej łapie różne infekcje. Tak się trafiło, że i Oliwka złapała katar i kaszel. Na szczęście już jest ok. Dobrze, że lato było, bo podejrzewam, że zimą tak szybko byśmy z kataru nie wyszły. Co do kataru to mąż mnie namawiał na kupno inhalatora, że niby fajna sprawa dla dziecka itp. No i się skusiłam kupiłam – Philips Respironics Family. Niestety jak na razie ja z niego skorzystałam (2 inhalacje i po 2 dniach kataru nie ma), mała jak tylko go usłyszała (nadmienię, że bywają głośniejsze) zaczęła tak mocni płakać jakby ją zarzynali. Tak więc o inhalacjach nie było mowy. Mam nadzieję, że się jeszcze do niego przekona.

Jeśli chodzi o zakupy dla dziecka, to ostatnio zaopatrzyliśmy się w nowy fotelik do samochodu. Mamy już jeden Besafe izi comfort x3, ale potrzebowaliśmy do drugiego samochodu. Zdecydowaliśmy się na Recaro Young Sport 9-36 kg (a dokładnie w jego tańszą wersję – STM Starlight 2.0). Ogólnie ok, ale jak się przymocowało fotelik w samochodzie, to mam wrażenie, że Oliwka nie siedzi prosto, tylko jest w takiej półleżącej pozycji (samochód Volvo v40 i bynajmniej fotelik nie jest ustawiony na pozycję półleżącą). Jak na razie fotelik jest w samochodzie, którym Oliwka mało jeździ więc musi się trochę pomęczyć, aczkolwiek sama zainteresowana nie narzeka i wbrew pozorom widzi to co się dzieje za oknem.

To tak w telegraficznym skrócie co tam u nas. Obiecuję poprawę i w miarę systematyczne pisanie.

P.S. Dziękuję za wszystkie komentarze!!!

Przeczytaj także: