Mam wolny dzień po ciężkim weekendzie, a tu pogoda do …
Mała zasnęła, choć się jej trochę zeszło. Bo wolała się bawić niż spać. Położyłam ją więc na ziemi na dywanie, a ta sobie raczkowała do tyłu. To znaczy odpychała się rączkami i na brzuszku do tyłu. Ciekawe kiedy zacznie raczkować albo chodzić.
No a my dalej czekamy na tego ząbka. Już wybrzuszenie na dolnych dziąsełkach jest i to chyba 2 ząbki na raz wyjdą. Ślinić się ślini, ale jakoś bez przesady, gryźć gryzie wszystko, pakuje paluchy do buzi i jest szczęśliwa. Gorączki nie ma, kupki też ok (pediatra mówiła, że przy ząbkowaniu kupki luźniejsze). Smaruję jej nadal dziąsła Bobodentem. Ale wszystko się może zmienić jak te ząbki będą się przebijać przez dziąsełka, i to chyba na dniach.
Oj te moje biedne cycki. Czasem mała się zapomni i mnie dziąsłami przygryza, a co dopiero będzie jak zębatą się stanie ![]()

Lipiec 26th, 2010 → 2:38 pm @ agusia
0