Jakiś czas temu koleżanka wysłała mi zeskanowane z jakieś gazety menu dla karmiących. Umieszczę je tutaj, bo może któraś z Was będzie chciała skorzystać ![]()
Zacznę może od zasad odżywiania się kobiet mających bądź już karmiących piersią:
- trzeba jeść więcej – nie wskazane są na razie żadne diety; ale nie bójmy się, że przytyjemy, dziecko wyssa z nas ok. 1 l mleka więc nie grozi nam tycie; podobno wystarczy jeść o 300 kalorii więcej niż w ciąży, to przecież niewiele
- dbajmy o urozmaiconą dietę – warzywa, owoce, kasze, różne pieczywo (podobno najlepsze razowe), nabiał, mięso, ryby
- trzeba ograniczyć ilość tłuszczy – a więc chuda wędlinka, mięso raczej pieczone a nie smażone itp.
- rozsądnie ze słodyczami – nie oznacza to, że w ogóle nie możemy ich jeść, ale musimy mieć w nich umiar; np. zamiast czekolady możemy zjeść sobie batonika Corny
- pijmy dużo – najwięcej wody mineralnej niegazowanej.
A teraz przykładowe menu na cały tydzień. Szczerze mówiąc mi się ono podoba, ale jakoś przeraża mnie ilość posiłków ![]()
PONIEDZIAŁEK:
I śniadanie:
- muesli z mlekiem lub jogurtem
- kromka pieczywa z twarożkiem i szczypiorkiem
- jabłko lub gruszka
II śniadanie:
- pieczywo z masłem i wędliną
- pomidor
- sok owocowy
Obiad:
- żurek z jajkiem
- kurczak z ziemniakami
- sałatka z pora i ogórków
- kompot owocowy
Podwieczorek:
- banan
- jogurt
Kolacja:
- sałatka z brązowego ryżu z tuńczykiem, pomidorem i kukurydzą
- kawa zbożowa z mlekiem.
WTOREK:
I śniadanie:
- bułka z razowej mąki, twarożek z ogórkiem i koperkiem
- kakao
II śniadanie:
- koktajl mleczno-owocowy
- kilka sucharków
Obiad:
- barszcz ukraiński
- naleśniki z kurczakiem
- sok pomidorowy
Podwieczorek:
- kanapki z żółtym serem, wędliną, kwaszonym ogórkiem, zieloną pietruszką
- suszone morele
- owocowa herbata
Kolacja:
- sadzone jajko
- kasza gryczana
- owoc
- sałata z jogurtem
- kawa zbożowa z mlekiem.
ŚRODA:
I śniadanie:
- płatki kukurydziane na mleku
- mandarynka, kilka orzechów włoskich
II śniadanie:
- kawałek domowego placka drożdżowego ze śliwkami
- jabłko
Obiad:
- zupa-krem z cukinii
- pieczeń cielęca z ziemniakami i koperkiem
- surówka z marchewki i jabłka z rodzynkami i sokiem z cytryny
- kompot
Podwieczorek:
- kanapki z pieczonym schabem ze śliwką
- kawa z mlekiem
Kolacja:
- pierogi leniwe
- sałatka jarzynowa
- owocowa herbata.
CZWARTEK:
I śniadanie:
- tosty z żółtym serem i ananasem
- 2-3 łyżki pestek z dyni lub słonecznika
- kakao
II śniadanie:
- drożdżowe racuchy z przecierem malinowym
- sok owocowy
Obiad:
- zupa ogórkowa
- zapiekanka z ryżu i jabłek polana naturalnym jogurtem i posypana cynamonem
- kompot
Podwieczorek:
- zielona sałata z orzechami i sosem jogurtowo-majonezowym
- sok jabłkowy
Kolacja:
- domowa pizza z wędliną i serem
- owocowa herbata.
PIĄTEK:
I śniadanie:
- grahamka z masłem, twarożek wiejski
- banan
- kilka migdałów
II śniadanie:
- kanapki z pumpernikla z domowym pasztetem i pomidorem
- sok warzywny
Obiad:
- zupa pomidorowa z ryżem
- łosoś z grilla z gotowanymi brokułami, pieczone ziemniaki
- owocowa lub ziołowa herbata
Podwieczorek:
- pasta z soczewicy z pieczywem
- koktajl z mrożonych truskawek, mleka, jogurtu i miodu
Kolacja:
- omlet z powidłami śliwkowymi
- kiwi
- kakao.
SOBOTA:
I śniadanie:
- pełnoziarniste płatki na mleku
- pół grapefruita
II śniadanie:
- sałatka z pomidorów z dodatkiem fety i pokrojonej drobno cebuli dymki
- chleb z masłem i szynką
Obiad:
- krupnik
- potrawka z indyka z ziemniakami i gotowanymi buraczkami
- mizeria z jogurtem naturalnym
Podwieczorek:
- grahamka z białym serem
- kilka daktyli
- sok
Kolacja:
- racuszki z jabłkami
- mozarella z pomidorami i bazylią.
NIEDZIELA:
I śniadanie:
- płatki owsiane z rodzynkami, płatkami migdałowymi, tartym jabłkiem i kefirem
II śniadanie:
- pomidor faszerowany twarożkiem z jajkiem na twardo i dymką
- pieczywo
- jogurt owocowy
Obiad:
- rosół z makaronem
- schab pieczony z pieczonymi ziemniakami
- kalafior
Podwieczorek:
- kawałek domowego drożdżowego ciasta
- mandarynka
Kolacja:
- makaron z wiórkami wędzonego łososia, bazylią i oliwą z oliwek
- mleko.
Nie wiem czy Was też przeraża ogrom tego jedzenia, ale wiadomo, że wszystkiego nie musimy jeść. To menu ma nam służyć jako przykład, pomoc w planowaniu naszych codziennych obiadów. Wszystko w naszych rękach… SMACZNEGO ![]()

nikuska18
3 years ago
Super to menu!!!!!!!
anitka1
moments ago
Wykarmilam dwojke dzieci jedzac wszystko i nie dostaly zadnej alergi nie mialy kolki ani wysypki.Jedzac w ciazy wszystko dlaczego mialoby sie ograniczac to karmiac je jesli juz to dostarczalismy jemu wczesniej.A tak na marginesie meksykanki jedza ostre potrawy jak w ciazy tak i jak je karmia i tez mialy by te dzieci dostawac alergi ,stary zabobon z tym jedzenie ze to wolno a tego nie.
pyzia87
3 years ago
przepraszam, ale o ile mi wiadomo kalafiory wzdymają, ogórki i pomidory uczulają, nie mówiąc już o kakao i cytrusach. Ja osobiście tego menu nie polecam, no chyba że któraś mama chce mieć małego alergika
Anonim
2 years ago
Codziennie pije kakao, herbate z cytryna, jem ogorki, kapuste, pomidory, wszystko, bo jesli w rodzinie nie ma alergii i dziecko nie reaguje alergia trzeba to jesc! To jakis durny zabobon z tym ograniczaniem, robilam tak przez 1 miesiac zycia a teraz jem wszystko oprocz fast foodow, coli, slodyczy itp. Ale ilosc posilkow bardzo duza ja ostatnio ograniczylam bardzo, bo 2 kg przytylam. niestety…
Anonim
2 years ago
po pierwszej próbie:/ nieprzespana noc i wysypka na brzuchu a to dopiero pierwszy dzień:d czyli dziękuję. a mały ma już pięć miesięcy więc wolę nie wiedzieć co z prawdziwymi maluchami. Ale słyszałam, że są mamy co to i bigos jedzą… więc może to dla nich. ostatnio znajoma pielęgniarka powiedziała mi na śniadanie bułka cieniutko masłem i chuda wędlina niewędzona, na obiad ziemniaki gotowany filet z kurczaka i tarta marchew a na kolację drożdżówka z posypką i cienka herbatka, resztę na wzór tego i jest dobrze…
Anonim
2 years ago
> Ale słyszałam, że są mamy co to i bigos jedzą…
I to jest najsensowniejsze stwierdzenie. Każde dziecko jest inne i inaczej reaguje na każdy z produktów. Tym bardziej, że coraz więcej maluchów ma alergię… dosłownie na wszystko.
Ja jadłam wszystko co było w lodówce i moja mała ani razu nie miała ani wysypki ani kolki.
domowy
2 years ago
ale to w koncu co jest dla nas dobre ratnku
agusia
2 years ago
Wiadomo, że wszystko w granicach rozsądku. Musimy popróbować, zobaczyć jak dziecko reaguje na dane pokarmy. Ja miałam/ mam ten komfort, że mała dobrze toleruje brokuły, ogórki, pomidory (choć te jadłam trochę później). Plasterek cytryny co 2-3 dni też był ok, to samo z kakao. Każde dziecko reaguje inaczej, musimy po prostu albo potestować trochę na dziecku albo trzymać ścisłą dietę. Ja wychodzę z założenia, że lepiej jeść wszystko w małych ilościach i patrzeć jak dziecko reaguje, czy nie ma wysypki, zaczerwienienia niż rezygnować ze wszystkiego. Pamiętajmy jednak, żeby wprowadzać w diecie te pokarmy osobno co kilka dni, a nie wszystko na raz, żebyśmy wiedziały co szkodzi maluszkowi.
Anonim
2 years ago
Przed chwilą się naczytałam czego nie powinno się jeść a tu zupełnie wszystko przeciwne. No cytrusów nie polecają, ani orzechów czy kakao.Dziwne to menu.Sprzeczne z tym co mówią położne :/
agusia
2 years ago
Trzeba pamiętać, że początkowo należy uważać na to, co się je i już na pewno nie jeść wszystkiego na raz. Trzeba obserwować jak dziecko reaguje na to, co my same jemy. Ja przez pierwszy miesiąc starałam się uważać – potrawy mało przyprawione, unikałam słodyczy itp. Ale potem zaczęłam już jeść normalnie i moje dziecko nie reagowało żadną alergią czy wysypką – nawet przy dużej ilości wypijanego przeze mnie mleka. Ale są też kobiety, które bardziej pilnują diety. Ja niestety nie jestem aż tak silna (dodatkowo dziecku się nic nie działo więc nie miałam motywacji by sobie czegoś odmawiać
) Tak jak są różne kobiety tak i są różne dzieci, które inaczej reagują na nowe posiłki i o tym trzeba pamiętać.
Orzechów w sumie też nie (ale ogólnie dużo orzechów nie jadam, co innego w czekoladzie
)
Cytrusów długo nie jadłam
Życzę powodzenia w karmieniu
Anonim
2 years ago
ale kicz,kto to wymyślił,pewnie osoba co nigdy nie miała dzieci
andziagorska
2 years ago
ale bzdury chyba że komuś zależy na płaczu dziecka.Po takim jedzeniu albo alergja albo niezłe wzdęcia.Ja nie polecam.
anonim
2 years ago
Jajka,mleko,truskawki,ryby, niezłe alergenty.Jakie ogórki dla matki karmiącej są bardzo niebezpieczne a po śliwkach niezła kolka i jabłkach.
ma ka
2 years ago
sam nie wiem co myslec na temat tego menu chcialbym sie przygotowac na powrot zony z malenstwem a tu Por, Sliwki itd a podobno to nie jest dobre dla kilkodniowego dziecka .To menu to na pewno grozi cierpieniem maluszka i nie przespana noc. szukam gdzie indziej pa
Anonim
1 year ago
popieram osoby ktore twierdza ze mozna jesc wszystko lecz w umiarkowanym stopniu no i nie jednoczesnie aby w przypadku jakichkolwiek reakcji u dziecka wiedziec od czego i ewentualnie wtedy wyeliminowac.
Anonim
1 year ago
ale bzdurne to menu masakra ktos nie mial yobrazni
Anonim
1 year ago
POWIEDZCIE MI CO MAM JESC NA OBJAD ZIEMNIAKI PIERS I RYBE OCZYWISCIE WSZYSTKO GOTOWANE ALE CO JESZCZE BO NIE MAM POMYSLU
Kasia
1 year ago
Menu dobre jest tylko matki przewrażliwione, pojedynczo należy wprowadzać każdy produkt do diety maluszka a nie wychodzić z założenia że np. orzechy go uczulą bo napisali że są uczulające, tylko nie dla wszystkich, trochę zdrowego rozsądku. I dla tych co będą mnie krytykować- mam dzieci i każde karmiłam wyłącznie piersią do 6 miesiąca życia.
justynap_24
1 year ago
tak jsk kszde dziecko inaczej sie rozwija tak i kazde dziecko inaczej reaguje na dane pokarmy…
asia m-c
1 year ago
faktycznie jest tutaj wiele produktow, ktorych unikalam do tej pory, zaczął się 5 miesiąc maluszka i od początku ma problem z jedzeniem, czy jestem na diecie czy nie, czy jem gotowane czy pieczone (dodam, że nie jem smażonego, ciężkiego, niezdrowego) jego i tak boli brzuch, może faktycznie trzeba unikac „surówek” i „wzdymek” ale nalezy pamietac zeby w ciagu 1 tygodnia nie powtarzały sie te same produkty zbyt czesto, bo to własnie monotonia jedzenia: np. ryz z gotowaną marchewką, gotowana piers z kurczaka itp. chle z masłem itp. dzien w dzien to samo, powoduje, że maluch ma tych produktów za dużo, a za mało innych wartościowych skłądników. Nie dajmy sie zwariowac. Ja daje sobie ostatnią szansę na karmienie piersią, odstawiam produkty mączne w tym głównie chleb, który wcale nie jest zdrowy, bo biały nie ma dużo wartości, a ciemne są ciężkie dla żołądka i jelit, jeżeli po urozmaiceniu diety maluch nadal będzie płakał, przechodzimy na mleko w proszku
( Pozdrawiam wszystkich.
Fruzia
1 year ago
Tak czytam i czytam to wszystko i myśle sobie że każy ma potrochu racje, ale ja mam taki problem ze kiedy mam znaleź czas na przygotowanie tego wszystkiego hehe ( mam 1,5 rocznego synka i 2 tygodniowe niemowle więc troche mam co robić) Pozdrawiam wszystkich i powodzenia z maleństwami